czwartek, 24 marca 2016

Nasz pierwszy dogtrekking

W niedzielę, 20 marca, wzieliśmy udział w naszym pierwszym dogtrekkingu. Odbył się on na pięknym terenie Puszczy Zielonka w okolicy Dziewiczej Góry. Organizatorem była Pinka.eu.
Wybraliśmy dla siebie trasę 10km. Podróżowaliśmy wraz z Marceliną, Konradem i Lucy. Nie mieliśmy pojęcia co nas czeka..


Początkowo moim największym zmartwieniem była pogoda-zapowiadało się na deszcz. Po tym, jak dostaliśmy nasze zestawy startowe, głównym zmartwieniem okazała się nasza orientacja w terenie ;)
Zupełnie nie mieliśmy pojęcia jak rozpocząć naszą wędrówkę. Ruszylismy więc za tłumem. Później okresliliśmy sobie kierunek północny (po mchu na drzewach!) i staraliśmy się dotrzeć do pierwszego punktu z mapy. Na rozgrzewkę-wykańczająca ludzi, którzy już kilka lat nie mieli zajęć wychowania fizycznego, górka do przejścia. :)


Od początku zamierzaliśmy spacerować, bez ciśnienia przejść trasę. Po dotarciu do pierwszego punktu kontrolnego nieco rozjaśniła sie nam mapa i dalsza droga wydawała się zdecydowanie łatwiejsza. Tak, wydawała ;)


Niestety, piąty punkt kontrolny IGUANA postanowił sprawić nam nieco więcej trudności. Po ponad godzinnych poszukiwaniach w (jak się okazało) zupełnie złym miejscu, postanowiliśmy zrobić małą przerwę i pozwolić psom troszkę pohasać, czego efektem jest poniższy film <3


Kiedy już straciliśmy nadzieję, orientację i chcieliśmy zupełnie odpuścić i szukać kolejnych miejsc jakimś szczęśliwym trafem (idąc "za tłumem") dotarliśmy do celu! IGUANA nie taka straszna ;) Dalej obyło się już bez błądzenia.


Pod koniec trasy złapał nas deszcz. Ale dalej dzielnie szliśmy odnajdując kolejne punkty kontrolne.


Zaczęliśmy nawet troche lepiej rozumieć mapę. Zwróciliśmy uwagę na kolor szlaków, zrozumieliśmy czym były "białe plamy".. :D


Niech nie zmyli Was zdjęcie-nie byliśmy na podium. Ba, co więcej, wróciliśmy jako ostatni. Taaak, było super, ale godzinne błądzenie wokół IGUANY nieco oddaliło nas od reszty stawki. W ramach nagrody pocieszenia Tobi i Lucy otrzymali piękne, ręcznie wykonane przez organizatorów rozety, które zawisną wśród innych Tobiaszkowych trofeów.


Chyba załapaliśmy bakcyla! Świetna zabawa, doborowe towarzystwo-czego chcieć więcej?
Teraz musimy tylko zaopatrzeć się w szelki, tak żeby było nam wygodniej. No i zapisać się na kolejną edycję!, na którą czekamy z niecierpliwością!


Uhonorowani zostaliśmy też pamiątkowym dyplomem oraz bardzo fajnym zestawem startowym, który zostanie niedługo.. wykorzystany. Smaczny jest, smaczny. 


Podsumowując.
Zamiast 10 km, zrobiliśmy 12. Zajęło to nam 3 godziny i 5 minut. Nauczyliśmy się obsługiwać mapę. Czekamy na więcej!

Za zdjęcia dziękuję Marcelinie, Konradowi, Pinka.eu i Beacie <3



środa, 17 lutego 2016

Active Pet z Doliny Noteci!

Activ Pet Plus Premium

Na dniach w sieci sklepów Biedronka pojawiła się limitowana seria puszek dla psów Activ Pet Plus Premium. Cena 3.45 zł. Wyprodukowano przez: Dolina Noteci-laureata plebiscytu Top For Dog 2015 oraz posiadacza wielu innych nagród i certyfikatów. Wooow. Sprawdziłam więc skład puszek i w porównaniu z serią Premium z Doliny Noteci skład tej karmy wypada całkiem dobrze, choć nie da sie ukryć-jest zmieniony.



 Oryginalna Dolina Noteci:
Skład: Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego 65% (w tym kurczak 15%), warzywa (marchew 1,7%), zboża (ryż naturalny brązowy 1,2%), oleje i tłuszcze (olej lniany 0,2%), substancje mineralne, bazylia 0,01%.

Składniki analityczne: białko 10%, oleje i tłuszcze surowe 6%, popiół surowy  2,5%, włókno surowe 0,8%, wilgotność 78,5%.

Dodatki: dodatki dietetyczne/kg: witamina D3 (cholekalcyferol) - 240 IU, cynk (tlenek cynku) 13 mg

cena: 6,35 zł



Skład: Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego 65% (w tym dziczyzna 15%), warzywa (marchew 1,7%), zboża (ryż naturalny brązowy 1,2%), oleje i tłuszcze (olej lniany 0,2%), substancje mineralne, bazylia 0,01%.

Składniki analityczne: białko 10%, oleje i tłuszcze surowe 7%, popiół surowy  2,5%, włókno surowe 0,8%, wilgotność 78,5%.

Dodatki: dodatki dietetyczne/kg: witamina D3 (cholekalcyferol) - 240 IU, cynk (tlenek cynku) 13 mg

cena: 8,49 zł



Skład: Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego 65% (w tym wołowina 15%), warzywa (marchew 1,7%), zboża (ryż naturalny brązowy 1,2%), oleje i tłuszcze (olej lniany 0,2%), substancje mineralne, bazylia 0,01%.

Składniki analityczne: białko 10%, oleje i tłuszcze surowe 7%, popiół surowy  2,5%, włókno surowe 0,8%, wilgotność 78%.

Dodatki: dodatki dietetyczne/kg: witamina D3 (cholekalcyferol) - 240 IU, cynk (tlenek cynku) 13 mg

cena: 6,35 zł






Skład: Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego 65% (w tym jagnięcina 15%), warzywa (marchew 1,7%), zboża (ryż naturalny brązowy 1,2%), oleje i tłuszcze (olej lniany 0,2%), substancje mineralne, bazylia 0,01%.

Składniki analityczne: białko 11%, oleje i tłuszcze surowe 6%, popiół surowy  2,5%, włókno surowe 0,3%, wilgotność 76,5%, wapń 0,3%, fosfor 2,5%.

Dodatki: dodatki dietetyczne/kg: witamina D3 (cholekalcyferol) - 240 IU, witamina E - 48 mg, cynk - 13 mg.

cena: 8,49 zł

Jak widać skład nieco się różni. Mniejszy jest procent "mięsa z okładki", dobrano także różne dodatki, takie jak dynia czy ziemniaki. Cena jednak jest zdecydowanie niższa. Myślę, że warto zaopatrzyć się w kilka, chociażby na próbę. 


My zaopatrzyliśmy się w 10 puszek, mimo, że na codzień jemy Purinę Pro Plan a jedzenie z puszki będzie jedynie dodatkiem.

Cytat ze stony Doliny Noteci:

OD POCZĄTKU SWOJEJ DZIAŁALNOŚCI FIRMA ZA NADRZĘDNY CEL STAWIA SOBIE PRODUKCJĘ WYSOKIEJ JAKOŚCI PRODUKTÓW ORAZ PROMOWANIE ZDROWEGO ŻYWIENIA PSÓW I KOTÓW. DZIĘKI STOSOWANIU WYŁĄCZNIE STARANNIE DOBRANYCH SKŁADNIKÓW PRZECHODZĄCYCH WIELOETAPOWY PROCES SELEKCJI, JAK RÓWNIEŻ PRACY DOŚWIADCZONYCH TECHNOLOGÓW, POWSTAJE PRODUKT PLASUJĄCY FIRMĘ W CZOŁÓWCE PRODUCENTÓW NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI KARM.
www.dolina-noteci.pl



Na tę chwilę Tobi wypróbował Jagnięcinę. I oszalał.


Smakuje mu niesamowicie. Jest w stanie dla niej zrobić wszystko ;) miska jest momentalnie pusta, wylizana, błyszcząca. Wykorzystuję ją więc także przy nauce trudniejszych sztuczek i przy ćwiczeniach.


                             
                         
A psiaki na etykietach zapierają dech w piersiach. Wielki plus dla producenta za stronę graficzną!

Ktoś już próbował?





niedziela, 17 stycznia 2016

Tobi gaduła

Wiem, że nie tylko on. Wiem. Ale czy wszystkie szkoty są ąż tak rozgadane?



Jest dobrze-gada. Coś nie pasuje-gada. Nudzi mu się-gada. Jest w euforii-gada, gada, gada,.
Chwilami staje się to denerwujące, ale spójrzcie, czy można się na niego gniewać? <3



Tobi siedzi w domu, ja siedze na uczelni. Szkoda, że zmarnuje się tak piękny dzień..


niedziela, 3 stycznia 2016

Szkot arystokrata

Pół żartem, pół serio.

Pierwsze mrozy pokazały, że miejsce owczarka ze Szkocji jest w ciepłym domu, najlepiej na fetelu tuż obok Pana. Po półgodzinnym porannym spacerze psy wracały na trzech, w porywach dwóch łapach. Zimno, kulki śniegu między palcami. Czy to warunki odpowiednie dla collie? Oczywiście, że nie. Trzeba co chwilę pobrudzic sobie futro siadając na pośniegowym błocie wymieszanym z solą i powygryzać to ustrojstwo! Ciężkie czasy.. Że też Azie jakoś zimno nie jest, ciekawe.. Ona to jest zahartowana dziewczyna! Plus jest tylko jeden, no, może dwa: 1. futro w końcu obficie porośnie (walory wizualne) 2. można pstryknąć piękne zimowe foty (tylko aparat na spacer trzeba zabrać).
A że w łapki źle, cóż, trzeba przeżyć. Czekamy na wiosnę.

W szaleństwach zima nie przeszkadza.

niedziela, 6 grudnia 2015

Mikołajkowa wizyta w Azorku

"A może w tym roku zamiast brać chcesz dać coś od siebie?"

6 grudnia to dla więszkości z nas bardzo radosny dzień, w końcu wszyscy czekamy na słodkie upominki od św. Mikołaja. Dla opuszczonych przez człowieka schroniskowych psiaków ten dzień mógłby być tak samo szary i ponury jak wszystkie inne.. Ale nie był!

Schronisko Azorek w Obornikach Wielkopolskich zorganizowało kolejną już edycję Mikołajkowego spaceru. Każdy chętny mógł wziąć na spacer bezdomniaka i podarować mu mały płomyczek nadziei na lepsze jutro. Nie mogło nas tam zabraknąć :)

Na początek na spacer wyruszył z nami bardzo doświadczony przez los Ted. Jak widać, jeszcze nie przybrał na wadze, był też nieco nieśmiały dla ludzi, za to baaaaardzo towarzyski wobec innych psów.


Między innymi na leczenie Teda zbierane były pieniążki. Zakupiliśmy z tej okazji piękne azorkowe smycze do kluczy.

Kolejną naszą towarzyszką była bardzo figlarna Abi. Dziewczyna bardzo śmiała, wesoła, nieco jednak zaborcza, nie chciała sie nami dzielić z innymi psami ;)


Przy okazji spaceru udało się zebrać całkiem spora ilość karmy i smakołyków dla psiaków :)



Powiem szczerze, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona ilością ludzi, ktorych spotkaliśmy. Każdy psiak był na 2-3 spacerach! Wiem, że kilka psiaków znalazło nawet swoje domy <3

Moje serce zabiło szybciej na widok pewnego małego, białego, młodego pieska.. Widziałam, że dużo ludzi było nim zainteresowanych. MAM OGROMNĄ NADZIEJĘ ŻE ZNALAZŁ SWÓJ WŁASNY DOM!

fot. Monika Krupinska

W ten wyjątkowy dzień nie zapomnieliśmy oczywiście też o naszych bandziorach :) Mikołaj zawitał również do nich.






niedziela, 29 listopada 2015

Nasze skromne frisbowanie

Wykorzystując nie najgorszą pogodę wybraliśmy się na mały trening. Korzystając z tego, że nie byliśmy sami, udało się nagrać krótki filmik :) Co prawda wiatr uniemożliwiał długie i precyzyjne (w moim wykonaniu) rzuty zabawa była przednia. Zobaczcie :)

Koniecznie w HD!

Wnioski po obejrzeniu filmu:
-czeka nas jeszcze długa przeprawa z obieganiem, zbyt duże podekscytowanie wyzwala w Tobim nieujarzmioną potrzebę machnięcia dodatkowego obrotu 
-trzeba wziąć się ostro za rzucanie
-reszta przyjdzie z czasem ;)

środa, 18 listopada 2015

Pogoda pod psem..

Jesienna aura nie rozpieszcza. Jak zrobić fajny, długi spacer w nieustającym deszczu, a do tego nie złapać jakiegoś chorubska? I jak utrzymać podłogi w czystości?!   te pytania nurtują mnie od około dwóch tygodni.. CHCĘ WIOSNĘ! Praca, studia, licencjat, zapadający o 16 mrok-to wszystko znacząco utrudnia nam przede wszystkim treningi, ale i codzienne spacery, które mogłyby być fajniejsze, zdecydowanie fajniejsze. Jakie macie sposoby na domową, jesienną nudę?
Plan na jutro-pobudka 6 rano, wyjazd na "nasze" boisko treningowe i frisbowanie. Miniony weekend był deszczowy, nadchodzący spędzę na uczelni. Jakoś trzeba sobie radzić i wykorzystywać każdą wolną chwilę. Kosztem snu. ;)
Takie uroki życia pod psem, tfuu.. z psem <3 Co poradze, że takie właśnie życie uwielbiam?

Tobi też wolałby wiosnę.

Wiecie co? Piękne obróżki od WhiteFox sprawiają, że zaczynam zazdrościć właścicielom ras krótkowłosych :) Na tym moim futerku niewiele widać. A są takie piękne, kolorowe, no zakochałam się w nich! ah.. <3

Ps. Niedługo pochawlimy sie Wam nowym legowiskiem!